Potencjał polskiej myśli technologicznej
Polski orzeł wśród modeli językowych
Jednym z najbardziej imponujących dokonań w zakresie sztucznej inteligencji jest Bielik.AI. Jest pierwszym tak dużym polskim modelem językowym, który – co jest ewenementem – został stworzony przez społeczność pasjonatów. Nazwa słusznie kojarzy się z orłem widniejącym na godle Polski, nie pozostawiając wątpliwości odnośnie rodowodu tego rozwiązania.
Bielik v2 to nowoczesny Large Language Model (LLM) o architekturze transformera, oparty na modelu Mistral-7B i rozbudowany do 11 miliardów parametrów. Ta cecha czyni go jednym z najpotężniejszych modeli językowych stworzonych w Polsce. Co ważne, powstał on w pełni w modelu open-source dzięki współpracy entuzjastów skupionych wokół fundacji SpeakLeash, która stanowi oddolną inicjatywę. Już teraz model dorównuje komercyjnym rozwiązaniom tworzonym przez gigantów. Bielik wyróżnia się tym, że „myśli po polsku”, ponieważ został zaprojektowany specjalnie z myślą o naszym języku. Dzięki temu lepiej rozumie kontekst kulturowy i niuanse polszczyzny.
Twórcy Bielika prezentowali swoje osiągnięcie m.in. w Komisji Europejskiej i na prestiżowej konferencji FOSDEM. Wskazali tym samym, że Polska ma potencjał do tworzenia zaawansowanej technologii, dołączając do elitarnego grona krajów posiadających własne rozwiązania AI.
Ponadto w ostatnim czasie Bielik.AI nawiązał strategiczną współpracę z jednym z najważniejszych graczy na rynku technologicznym – firmą NVIDIA. Podpisano został list intencyjny dotyczący integracji polskiego modelu językowego z platformą NVIDIA Nemotron i mikrousługami NIM. Dzięki temu Bielik trafi m.in. do wyszukiwarki Perplexity na równi z GPT, Gemini czy Claude, co udostępni model użytkownikom na całym świecie.
Własny model GPT w służbie obywatelom
Polska nie polega jednak wyłącznie na inicjatywach społecznościowych. W ostatnim czasie Ministerstwo Cyfryzacji uruchomiło oficjalny projekt PLLuM (Polish Large Language Model) – rodzinę modeli językowych tworzonych z myślą o zastosowaniach publicznych. Rozwiązanie stanowi rodzimy odpowiednik modeli GPT, który powstał specjalnie do generowania i rozumienia tekstu po polsku w kontekście administracji publicznej. PLLuM opracowało konsorcjum rodzimych uczelni i instytutów, łącząc siły polskich informatyków i lingwistów. Model wyróżnia się tym, że jest skrojony pod specyfikę języka polskiego oraz urzędową terminologię. To absolutnie kluczowe cechy przy obsłudze e-usług państwowych.
Jego skala robi wrażenie – to system o zmiennej wielkości od 8 aż do 70 miliardów parametrów. To prawdziwy polski „mega-mózg” cyfrowej administracji. Ponadto, PLLuM powstaje w zgodzie z europejskimi standardami etyki danych i ma być modelem w pełni otwartym na dalszy rozwój. W praktyce wkrótce pomoże nam na co dzień – planowane jest wdrożenie asystenta opartego o PLLuM w aplikacji mObywatel. Jego zadaniem jest „prowadzenie obywateli za rękę” przy korzystaniu z e-usług państwowych. Podpowie zatem, jak wypełnić dany wniosek, gdzie znaleźć punkty karne czy do kiedy ważny jest dowód osobisty. Takie inteligentne wsparcie to przełomowy krok w cyfryzacji kraju. Pokazuje, że Polska buduje własne AI na potrzeby społeczeństwa, wyprzedzając w ten sposób wiele zagranicznych rozwiązań.
Gdy dzwonisz do banku, odpowiada Ci AI
Sztuczna inteligencja made in Poland to nie pieśń przyszłości. Warto zauważyć, że już dziś miliony Polaków korzystają z jej pomocy na co dzień, często nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Przykład? Największy polski bank, PKO Bank Polski, od kilku lat wdraża voiceboty i asystentów głosowych, których praca ułatwia życie klientom. Voicebot potrafi rozpoznać już około 280 różnych tematów rozmów i sam kieruje dzwoniącego do właściwej odpowiedzi lub operacji. Prowadzi już nawet pół miliona rozmów z klientami miesięcznie.
Z kolei w aplikacji mobilnej PKO (IKO) działa rozbudowany Voice Assistant, który nie tylko odpowiada na pytania zadane mową czy tekstem, ale potrafi także wykonać przelew, sprawdzić stan konta, doładować telefon czy przeanalizować wydatki. Początkowo rozumiał kilkadziesiąt zagadnień, natomiast dziś radzi sobie już z ponad 300 różnymi tematami rozmów. Sukces tych rozwiązań jest wymowny – klienci zaakceptowali rozmowy z AI, a PKO BP podkreśla, że sztuczna inteligencja stała się jednym z filarów cyfrowej transformacji banku.
Polskie startupy AI podbijają świat
Polscy przedsiębiorcy technologiczni również udowadniają, że potrafią konkurować z gigantami i wyznaczać trendy. Godnych uwagi jest kilka rodzimych marek, które zdobyły światowe uznanie dzięki najbardziedziej innowacyjnym rozwiązaniom opartym na AI:
• IVONA – syntezator mowy z Gdańska, który stał się bazą dla asystentki Amazon Alexa. Mało kto wie, że Alexa w dużej mierze opiera się na polskiej technologii Ivona, przejętej przez Amazon w 2013 roku. Dzięki temu polski głos rozbrzmiewa w milionach domów na całym świecie.
• ElevenLabs – startup założony w 2022 roku przez dwóch Polaków (Mati Staniszewski i Piotr Dąbkowski), który w zawrotnym tempie stał się światowym liderem generowania mowy. Opracowany przez nich AI Voice potrafi klonować głos i przemawiać w 29 językach z niezwykłą naturalnością. Rozwiązanie okazało się tak przełomowe, że firma uzyskała 80 mln dolarów inwestycji od topowych funduszy z Silicon Valley. To sprawiło, że wycena ElevenLabs przekroczyła miliard dolarów. Zdobyła tym samym status „jednorożca”, zarezerwowany dla startupów, których wartość przekracza tę kwotę. ElevenLabs pokazuje, że polska myśl techniczna potrafi dyktować warunki w najbardziej zaawansowanych obszarach AI.
• SentiOne – gdański startup specjalizujący się w chatbotach i analizie języka naturalnego. Jego zespół badawczy stworzył algorytm rozumiejący intencje użytkowników z bezprecedensową skutecznością 98,89%. Dało to SentiOne 1. miejsce na globalnej liście dokładności rozpoznawania intencji (Papers with Code). Tym samym udowodnił, że w tej niezwykle skomplikowanej dziedzinie może być najlepszy na świecie.
Podsumowując
Lista polskich innowatorów AI jest oczywiście dłuższa. Zawiera firm wykorzystujące AI w medycynie i przemysłowych robotach, aż po zespoły akademickie zdobywające nagrody w międzynarodowych konkursach. Można jednak zauważyć wspólny mianownik tych sukcesów: śmiałe ambicje, wysoka specjalizacja i globalne aspiracje, wsparte solidnym, rodzimym talentem inżynierskim.



